Czekam…

Czekam na 17 grudnia. Minie wtedy 6 tygodni od ostatniego mojego biegu, w czasie którego doznałem kontuzji. Póki co minęły 4 tygodnie, a więc już 66% przerwy od biegania…

Nie biegam, ale czekając na 17 grudnia myślę o bieganiu. Czytam książki o bieganiu (ostatnio „Urodzeni Biegacze” McDougalla oraz „Biegaj bez wysiłku” Dreyera), czytam prasę o bieganiu, czytam blogi o bieganiu. W międzyczasie nabyłem też nowe buty – zielone Brooks Cascadia 6, o specyfice trailowej, docelowo służące mi do biegania w lesie/w terenie. Z zazdrością patrzę na biegaczy, którzy korzystają z najpiękniejszej od wielu lat polskiej jesieni. Zazdroszczę nawet tym biegaczom, których spotykam trenujących na bieżni na siłowni…

Jeszcze tylko 2 tygodnie! (oby już wszystko było w porządku do tego czasu)