Po dłuższej przerwie – pobudka!

3705956541_2cb634eb50  Trochę mnie tutaj znowu nie było. A wszystko za sprawą bardzo różnych spraw. Bardziej angażujące projekty w pracy, mniej czasu na bieganie/mniej chęci do biegania (głównie przez wysokie letnie temperatury). Nie biegałem za dużo więc specjalnie nie było o czym pisać. Ale zaczyna się jesień… trochę się ochłodziło i znów wracam na biegowe ścieżki.

W najbliższą niedzielę dzięki firmie Nike, od której dostałem pakiet startowy, biegnę w swojej 4 edycji Biegnij Warszawo (kurcze trochę już czasu minęło odkąd zacząłem biegać :) ). Bez spinania się na wynik… bo forma jeszcze nie ta żeby myśleć o biciu życiówki na 10 km (z taką myślą o ile wszystko dobrze pójdzie będę startował w Biegu Niepodległości) a i specyfika biegu (w tym roku jest limit 15 tys.uczestników, co zapowiada spory tłok na trasie) raczej nie sprzyja poprawianiu swojego PB. W przyszłym tygodniu z kolei będę chciał się z Wami podzielić swoją opinią na temat Pegasusów 31, w których ostatnio najwięcej biegam.

A potem? Potem trzeba ułożyć plan treningowy na wiosenny maraton. Po ostatnich miesiącach widzę, że bez planu treningowego trudno o regularne treningi (zawsze znajdzie się wymówka typu „oj nie chce mi się wstać… może pobiegam wieczorem”/”nic się nie stanie jak pobiegam jutro”). A jeszcze wcześniej muszę realnie ocenić ile godzin tygodniowo mogę wygospodarować na bieganie. W ostatnich miesiącach bywało tak, że jednego dnia szedłem na trening funkcjonalny więc tego samego dnia odpadał trening biegowy a następnego dnia z kolei brakowało sił na porządne bieganie/męczyły zakwasy… bez solidnego planu czuję, że znow będę powtarzał takie błędy,

Photo Credit: faith goble via Compfight cc