Dlaczego łamiemy postanowienia noworoczne?

resolution

Mamy połowę stycznia. Nie wiem ilu z Was stawiało sobie wraz z Nowym Rokiem jakieś cele. Nie mam pojęcia ile osób postanowiło, że od 1 stycznia rzuci palenie/zacznie więcej trenować/zacznie zdrowo się odżywiać/będzie więcej ćwiczyć. Jestem jednak pewien, że większość z tych osób niestety nie uda się spełnić swoich planów.

I to nie dlatego, że brakuje im motywacji. Nie dlatego, że brakuje im umiejętności. Nie dlatego, że wyznaczyły cel w niewłaściwy sposób (bo o sposobie ustalania celów metodą SMART pewnie już większość z Was słyszała?). Nie dlatego, że są leniwi (tak łamanie postanowień noworocznych tłumaczy większość osób). Problem leży zupełnie gdzieś indziej!

W momencie, kiedy planujemy sobie co chcemy osiągnąć zazwyczaj wygląda to tak: „od Nowego Roku zapiszę się na angielski, będę czytał jedną książkę tygodniowo, zacznę więcej trenować, i będę jeszcze więcej czasu poświęcał rodzinie”.

Tak się zwyczajnie nie da!

Pierwszy problem jest taki, że zamiast zaczynać od jednego nowego nawyku nagle rzucamy się na kilka różnych obszarów. W ten sposób nie skoncentrujemy się dobrze na żadnym z nich. W zamian proponuję Wam wybrać jeden z obszarów, na którym chcielibyście się skupić w najbliższym czasie. Coś co jest dla Was najważniejsze. Jak uda Wam się wprowadzić dodatkowe treningi to wtedy będziecie mogli myśleć o np. zwiększenie czasu spędzanego na czytanie etc.

Drugi problem wiąże się z ambitnością naszych postanowień. Czy ludzie deklarują, że zaczną od 10 minut nauki angielskiego każdego dnia? Nie! Zazwyczaj stawiamy sobie mega wymagające cele… do których zwyczajnie nie jesteśmy przygotowani. W bieganiu często wiążę się to z nagłym wzrostem kilometrażu, który może szybko prowadzić do kontuzji (been there, done that więc wiem o czym mówię). W zamian proponuję Wam filozofię: start small. Czyli zwiększaj czas poświęcany na trening, ale niekoniecznie dodając kolejne kilometry (góra 10-20% tygodniowo), ale poprzez np. wprowadzenie treningu siłowego. Kusi Cię żeby zwiększyć częstotliwość treningów o 2 tygodniowo? To na początku ogranicz się do jednego dodatkowego treningu… jeśli uda Ci się wprowadzić ten nawyk, wtedy dodaj drugi trening.

Trzeci problem, i właściwie najbardziej kluczowa kwestia jest związana z ograniczeniem czasu/siły/motywacji. Jeśli chcesz do swojego życia wprowadzić coś nowego to jednocześnie musisz zrezygnować z czegoś co było wcześniej obecne w Twoim życiu. Chcesz znaleźć czas na dodatkowy trening? To pamiętaj, że musisz przestać oglądać codziennie wieczorem telewizję. W pierwszej kolejności zacznij się zastanawiać co możesz ze swojego życia wyeliminować (zobowiązania, aktywności w wolnym czasie które już Cię tak nie cieszą jak kiedyś… czasem musisz też pomyśleć o np. ograniczeniu kontaktu z ludźmi, z którymi czujesz, że tracisz swój czas). Dopiero później zacznij w to wolne miejsce dodawać coś nowego. I to tylko na zasadzie: zwolniłeś sobie godzinę wolnego czas dziennie – to zapełnij na początku 30-40 minut (z tej zwolnionej godziny). Jeśli będziesz po 2 tygodniach będziesz czuć, że możesz dłużej trenować/więcej się uczyć angielskiego/więcej czasu spędzać na czytanie to zrób to… ale to dopiero po 2-3 tygodniach :)

Zatem… jeśli miałeś jakieś postanowienia noworoczne… które już zdążyłeś porzucić (albo widzisz, że masz problem z postanowieniami, które Cię wykańczają i tylko sprawiają, że krócej śpisz) to przemyśl zgodnie z powyższymi 3 punktami swoje postępowanie… jak zastosujesz się do powyższych rad i jesteś odpowiednio zmotywowany to z pewnością osiągniesz swoje cele :)

Co sądzicie na ten temat? Jak Wasze postanowienia noworoczne? :)

Photo Credit: Advocate7x70 via Compfight cc