Książki o bieganiu: „Bieganie bez wysiłku”

Bieganie bez wysiłku - Danny Dreyer, Katherine Dreyer Danny Dreyer, Katherine Dreyer „Bieganie bez wysiłku”

Książka, którą chciałbym Wam dzisiaj opisać została pierwotnie wydana na polskim rynku pod tytułem „Chi running – rewolucja w bieganiu„. Być może jej tytuł nie zachęcał specjalnie do kupna (zwłaszcza początkujących biegaczy) stąd już drugie wydanie okazało się pod nowym tytułem.

Książkę można sklasyfikować jako jeden z wielu poradników dla biegaczy. Tak naprawdę „Bieganie bez wysiłku” jest wykładnią szkoły biegania zwaną chi running. Jest to metoda powstała kilkadziesiąt la temu w Stanach Zjednoczonych. Jej założenia są następujące: w bieganiu ważne, żeby pracowało nie tylko ciało ale i głowa (a właściwie rzecz biorąc umysł). Do biegania należy podchodzić jak do każdej innej aktywności fizycznej w sposób holistyczny, czyli inaczej ujmując całościowy. Oznacza to, że biegnąc powinniśmy się skupić nie tylko na ruchach nóg, na odpowiednim machaniu rękami ale tak naprawdę na całej sylwetce ciała.

Odpowiednie ułożenie ciała (którego nie jestem w stanie opisać w 2 czy 3 zdaniach) pozwala nam w większym stopniu biegać dzięki sile grawitacji i wymaga mniejszego użycia siły niż typowy sposób biegania. Z chi running wiąże się także bezpośrednio bieganie ze śródstopia, które jest wyzwalane poprzez odpowiednią sylwetkę biegacza.

Co trzeba zaznaczyć: chi running powstało m.in. dlatego, żeby zminimalizować liczbę kontuzji wśród biegaczy. Nie jest to metoda, której głównym celem byłoby np. poprawienie rekordów życiowych (chociaż pewien części osób może to zdecydowanie ułatwić) – to, co chcemy dzięki niej osiągnąć to luźniejsze, łatwiejsze bieganie, lepsze dla naszego zdrowia.

Element metody chi running na który warto zwrócić moim zdaniem uwagę to porada dotycząca tego, aby biegać rozluźnionym. Aby w czasie biegu być świadomym swojego ciała i minimalizować różnego rodzaju napięcia mięśni.

W książce zawarte są także porady treningowe, porady dotyczące diety ale są to raczej kwestie poboczne (których lepiej szukać w innych pozycjach).

Czy warto przeczytać tę książkę? Trudno mi wyrazić jednoznaczną opinię. Nie znam nikogo kto by biegał metodą chi running i nie wiem jak wyglądają efekty używania tej techniki… Książka też jak na swoją objętość nie jest tania (39,90 PLN za 250 stron zadrukowanych dużą czcionką – książkę czyta się błyskawicznie). Z drugiej strony myślę, że niektórym biegaczom może się przydać lektura książki i jej ważne przesłanie dotyczące holistycznego podejścia do biegania: biegają bowiem nie tylko nogi… i rozwój biegacza nie może polegać tylko na bieganiu i rozwoju mięśni nóg.

Jeśli jednak (początkujący biegaczu) planujesz zakup swojej pierwszej książki o bieganiu to raczej bym polecał inne pozycje (chociaż „Biegiem przez życie” Jerzego Skarżyńskiego).