„Biegaj zdrowo” – recenzja

okladka_biegaj_zdrowo  Inne Spacery to jedno z ciekawszych wydawnictw książkowych (o tematyce sportowej) w Polsce. O „Wadze startowej” oraz o „Biegaj mądrze” mogliście przeczytać spory czas temu na moim blogu. Z innych ciekawych pozycji tego wydawnictwa należy wyróżnić książkę o treningu wg Jacka Danielsa. Jakiś czas temu wydawnictwo Inne Spacery zaproponowało mi zrecenzowanie książki „Biegaj zdrowo” – mając w pamięci wcześniejsze pozytywne odczucia z wydanymi przez nich książkami długo się nie zastanawiałem :)

Jak biegać dłużej? Jak biegać szybciej? Jak biegać bez wysiłku? To jedne z pierwszych pytań, które pojawiają się u początkujących biegaczy. Dopiero po jakimś czasie, kiedy pojawiają się pierwsze drobne kontuzje pojawia się pytanie „jak biegać, żeby sobie nie szkodzić?” (co by nie mówić bieganie to jednak kontuzjogenny sport, zwłaszcza dla osób, które biorą się za bieganie po długim rozbracie z regularną aktywnością fizyczną). W zdobyciu odpowiedzi na to pytanie z pewnością pomoże lektura książki Lewis Maharama „Biegaj zdrowo”.

Osoby, które mają za sobą lekturę różnych książek o bieganiu przez część książki mogą mieć wrażenie, że wiele nowego się nie dowiedzą. W końcu informacje o pozytywnym wpływie biegania na zdrowie (mowa tutaj o układzie krwionośnym), a także porady typu „biegaj w koszulkach technicznych”, „w czasie biegu pij żeby się nie odwodnić”, „uprawiając sport pij napoje izotoniczne zamiast wody” na pewno już zdążyły sobie przyswoić. Dla mnie te pierwsze kilkadziesiąt stron to nic nowego, ale myślę że, początkujący biegacz może tam znaleźć sporo przydatnych informacji (w tym jak się przygotować do zawodów).

Ciekawiej się robi dopiero w dalszej części książki gdzie Maharam opisuje po kolei różne mniej i bardziej popularne wśród biegaczy kontuzje. Przy każdej z kontuzji wskazuje jej objawy, przyczyny i sposób leczenia. Autor książki: zastrzega, że biegacz sam nie powinien sobie stawiać diagnozy (bo od tego jest lekarz) ale biorąc pod uwagę polskie realia (gdzie nawet w Warszawie trudno się umówić do dobrego ortopedy sportowego) wiedza zawarta w książce dla wielu osób może być bezcenna. A to wszystko dlatego, że w wielu przypadkach na kontuzję nie wystarczy maść przeciwbólowa i przeciwzapalna, odpoczynek od biegania (a to zazwyczaj środki leczenia rekomendowane przez lekarzy) – konieczne są również różne ćwiczenia wzmacniające i rozciągające. Przetestowałem to na sobie – kiedy zaczynałem biegać i rozciągałem się bardzo mało, to ciągle miałem wrażenie że po bieganiu wszystko mnie boli. Obawiałem się robienia nowych, cięższych treningów bo za każdym razem kiedy robiłem taki trening coś mnie zaczynało boleć. A za wszystko odpowiedzialne było najczęściej nadmierne spięci mięśni po bieganiu.

Książkę kończy rozdział o nagłej śmierci wśród biegaczy. Tego typu przypadki zdarzają się na zawodach bardzo rzadko, ale od razu są nagłaśniane przez media (jak chociażby wypadek na zeszłorocznym Biegnj Warszawo). Co jest istotne – Maharam w tym rozdziale daje rady, które pozwalają ryzyko takiego wypadku zminimalizować (m.in. odradza zrywanie się do sprintu na ostatnim kilometrze – jego zdaniem lepiej biec cały czas równym tempem… przyspieszanie w końcówce dozwala ale tylko w przypadku jeśli je stosowaliśmy w czasie treningów).

Czy warto przeczytać „Biegaj zdrowo”? Jeśli…

  • ciekawi was w przypadku, których kontuzji można dalej trenować (z umiarem) a kiedy lepiej zrobić sobie przerwę od biegania
  • chcecie się dowiedzieć jaki może mieć wpływ kreatyna na kontuzje u biegacza
  • jeszcze nie wiecie jaki może mieć wpływ na zdrowie nadmierne spożycie kofeiny przed długimi biegami
  • chcecie poznać ćwiczenia wzmacniające i rozciągające, które mogą uchronić przed kontuzją

to sięgnijcie po „Biegaj zdrowo” – nie będziecie rozczarowani :)