Subiektywne zestawienie najciekawszych książek o bieganiu (część 1)

booksKiedy zaczynałem biegać (może to nie było aż tak dawno bo tylko niecałe 3 lata temu w 2011 roku) i szukałem w Empiku jakichś książek o bieganiu to natrafiałem na pustą półkę. Z tego co pamiętam to pierwsze książki Skarżyńskiego musiałem zamawiać bezpośrednio od autora. Minęły niecałe 3 lata, bieganie stało się trochę bardziej popularnym sportem… ale prawdziwy boom nastąpił na rynku wydawniczym. W bieżącym roku gdyby zliczyć liczbę premier książkowych pewnie by wyszło, że średnio raz w miesiącu pojawia się w sprzedaży nowa książka o tematyce biegowej. A kiedy zaglądam w Empiku do działu z książkami sportowymi to cała półka jest zajęta książkami o bieganiu.

Jak się odnaleźć w tym natłoku książek? Które książki warto przeczytać w pierwszej kolejności? Które pozycje są najbardziej wartościowe? Samemu trudno odpowiedzieć na te wszystkie pytania, dlatego zaprosiłem innych biegających blogerów do stworzenia zestawienia najciekawszych książek o bieganiu. W pierwszym momencie myślałem, że warto będzie się ograniczyć do ostatnich 2 lat… ale w miarę upływu czasu, kiedy dostawałem kolejne rekomendacje zauważyłem, że wiele wartościowych książek ukazało się trochę wcześniej (stąd te pozycje również zostały umieszczone w tym zestawieniu).

Dziś pierwsza część zestawienia – kolejna (a może kolejne) już wkrótce :)

Moja rekomendacja:

Scott Jurek „Jedz i biegaj” – za to, że dzięki tej książce wielu biegaczy w Polsce zaczęło zmieniać swoje nastawienie do kuchnii wegetariańskiej i wegańskiej. Słowa Jurka zapadają w pamięć – pewnie nie jeden z nas sobie teraz powtarza maksymę „czasem tak trzeba”. Na mój wybór miał również wpływ fakt, iż Scott Jurek pojawił się z wizytą w naszym kraju w ramach promocji książki i okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem.

Rekomendacja Radka autora bloga Radek Biega:

Jerzy Skarżyński „Biegiem przez życie” – polecam ją jako profesjonalnie przedstawiony zbiór istotnych informacji dla osób, które rozpoczynają przygodę z bieganiem, ale i tych którzy mają już wiele kilometrów w nogach. Znajdziemy w niej informacje na temat sprzętu, żywienia, fizjologii, planów treningowych, kontuzji oraz wskazówek jak ograniczyć ich występowanie.

Rekomendacja Avy autorki bloga Do przodu i w górę:

W tym roku miałam okazję przeczytać kilka naprawdę świetnych książek o bieganiu, jednak chyba najbardziej zapadła mi w pamięć „Bez Ograniczeń” czyli autobiografia triatlonistki Chrissy Wellington. Czytałam różne recenzje tej książki – od entuzjastycznych do wytykających, że to słaba literatura, że o anorektyczce z problemami, itd. Może faktycznie opowieść Chrissy nie zdobędzie Pulitzera, ale mnie pozostawiła w głowie olbrzymią dawkę optymizmu, motywacji i wiary w to, że jeśli głowa chce walczyć, to ciało jej posłucha. Przed zejściem z trasy półmaratonu, gdy naprawdę źle się czułam, powstrzymało mnie właśnie przywołanie w myślach niesamowitej walki Chrissy z jej własną „psychą” w zawodach Ironmana na Hawajach.

Rekomendacja Ewy autorki bloga It’s fine I ran today:

Chrissie Wellington „Bez ograniczeń” – Blisko 300 stron o niezwykłej pasji, determinacji i talencie, dzięki którym Chrissie, triathlonowa terminatorka, pokonała wieloletnie kompleksy i dziś znana jest jako czterokrotna mistrzyni świata w Ironmanie. Książka szczególnie mi bliska, bo o niezwykłych wyczynach i walce Chrissie czytałam po operacji, kuśtykając o kulach i marząc o powrocie do sportu.

Kolejne rekomendacje już wkrótce :) A dla Was która z książek o bieganiu/sporcie ma unikalny charakter i dobrze Wam zapadła w pamięć?

AKTUALIZACJA: Druga część zestawienia do przeczytania tutaj, a trzecia tutaj.