Buty i ubranie do biegania z Lidla

Dyskonty są coraz częściej wybieranym przez Polaków miejscem zakupów. O ile na początku głównym bodźcem wizyty w tych sklepach była cena, o tyle z czasem konsumenci zaczęli cenić te sklepy przez szeroki i wartościowy asortyment. To, że w Lidlu można kupić dobre wino nikogo specjalnie już nie dziwi (dotyczy to generalnie produktów spożywczych). Za to z większą ostrożnością część osób podchodzi do zakupu np. sprzętu sportowego. Do tej pory trudno było mi się wypowiedzieć na temat jakości butów do biegania i odzieży technicznej rodem z Lidla… wkrótce jednak będę mógł coś więcej napisać na ten temat, dlatego że dostałem do testów sprzęt do biegania z tego sklepu.

Będę testował koszulkę, spodnie (długości 3/4) oraz buty. Zarówno odzież jak i buty zostały wyprodukowane przez firmę Crivit Sports.

Jeśli chodzi o koszulkę i spodnie to póki co warunki nie sprzyjają testom. Odnośnie koszulki mam tylko jedną dobrą radę dla Was: jeśli będziecie kupowali koszulkę w Lidlu to pamiętajcie o zawyżonej rozmiarówce. Moje koszulki z reguły mają rozmiar L. Rozmiar L z Lidla to rozmiar XL (jak nie większy) innych marek. Zatem jeśli na co dzień biegacie w rozmiarze L, kupcie koszulkę w rozmiarze M.

Koszulka, którą mam pod ręką zgodnie z informacjami z opakowania jest wykonana w 100 procentach z poliestru (z czego 50% to TOPCOOL – specjalne włókno, które podobno optymalnie wchłania wilgoć). Z dodatkowych funkcjonalności należy zwrócić na elementy odblaskowe (obowiązkowe jeśli biegacie późnymi wieczorami, kiedy już nawet w lato się robi ciemno).

Spodnie, tak jak już wspomniałem to spodnie o długości 3/4 – idealne na wczesną wiosnę, kiedy już stopił się śnieg, ale z drugiej strony jest jeszcze na tyle rześko, że w krótkich spodniach jest za zimno. Jeśli chodzi o materiał, z którego są wykonane spodnie: 90% to poliester, 10% to elastan. Rozmiar L wydaje mi się być ok (na pewno nie mam takiego problemu jak z koszulką, która zwyczajnie wisi na mnie). Tak jak w przypadku koszulki cieszą wstawki odlbaskowe. To, co jest bardzo ważne i należy docenić to kieszonka z tyłu spodni zamykana na zamek błyskawiczny – w długich spodniach to jeszcze nie jest powszechnie spotykana fukcjonalność. Nie biegałem jeszcze w leginsach o długości 3/4, więc bardzo się cieszę, że będę miał je okazję przetestować w najbliższym czasie.

Koszulka, spodnie… ale pewnie najwięcej osób ciekawi to jakie są buty do biegania sprzedawane w Lidlu. I tutaj miłe zaskoczenie. Buty jak widać na załączonym zdjęciu (które nie jest zdjęciem z ulotki reklamowej) wyglądają naprawdę estetycznie – pod tym względem z pewnością mogą się równać z wieloma droższymi modelami (moje Asics GT 2150 wyglądają porównywalnie mimo, że ich cena była znacznie wyższa). Kolejne zaskoczenie – lekkość buta. Spodziewałem się butów z nadmierną amortyzacją, przez co ciężkich… a tutaj miła niespodzianka, bo buty wydają się być stosunkowo lekkie. Dokładnej wagi Wam nie podam, na ulotce niestety też brakuje tej informacji. Jeśli miałbym strzelać to na podstawie porównania z innymi butami obstawiałbym, że ten model może ważyć około 310 gramów.  Ale idźmy dalej… Po założeniu kolejne pozytywne odczucie – te buty są naprawde wygodne. Nic nie uwiera, zapiętek jest dość miękki (co jest ważne w kontekście ścięgna Achillesa). Rozmiar 45 odpowiada rozmiarowi 45 innych producentów (np. Nike).

Wygląd, wygoda, waga 20130320062to jedno. Pytanie jak sprawdzają się te buty w biegu? Na razie na to pytanie nie będę próbował odpowiadać. Zaliczyłem już jeden krótki bieg. Pierwsze wrażenia są takie, że buty są dość twarde, nawet jak dla osoby która już biegała w butach minimalistycznych… ale to wynika też z wagi butów. Z drugiej strony przez to zredukowana została waga obuwia. Kiedy trzymałem but w ręku wydawał się być dość lekki – podobne wrażenie miałem w czasie biegu – buty na pewno nie będą przeszkodą do szybkich treningów (dla większości biegaczy, nie wspominam o tych którzy np. interwały biegają w tempie poniżej 4 minut na kilometr). Bieg zaliczyłem po śniegu – w tych warunkach nie mam żadnych zarzutów co do przyczepności. Nie wiem jaki dokładny jest spadek między poziomem, na którym jest pięta a na tym, na którym jest śródstopie ale wydaje mi się, że jest on w tym przedziale, który umożliwia tzw. bieganie ze śródstopia. Tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia.

A czy Wy mieliście już jakieś doświadczenia ze sprzętem do biegania z Lidla?