Inov-8 mudclaw 265 – buty do zadań specjalnych (recenzja)

Wprowadzenie

Rok temu (styczeń 2015) kiedy szukałem nowych butów do biegania trailowego (wcześniejsze buty Cascadie się już mocno zużyły) oraz pod kątem biegania w górach zdecydowałem się na Inov-8 mudlcaw 265. Teraz po roku biegania w tych butach, po przebiegnięciu w nich około 250 km (dlaczego tak mało? o tym w dalszej części tekstu), po testowaniu ich w bardzo różnych warunkach postanowiłem się podzielić swoją opinią na ich temat.

 

Dlaczego Inov-8 mudclaw 265?

Zdecydowałem się na zakup tego buta z kilku najważniejszych powodów:

- szukałem buta, który będzie się sprawdzał w najcięższych warunkach – błoto na górskim biegu, lód na trasie biegu w Falenicy – szukałem modelu, którego bieżnik pozwoli poczuć mi się pewnie we wszystkich warunkach

- chciałem przetestować buty Inov-8 – nie biegałem wcześniej w ich butach… za to testowałem kurtkę, z której byłem bardzo zadowolony… więc będąc gotowym wydać trochę więcej na buty zdecydowałem się właśnie na Inov-8

- szukałem modelu z małym dropem – mudclaw 265 ma zerowy drop – po co mi taki mały drop? Chyba głównie po to, żeby zminimalizować ryzyko skręcenia nogi na trasie.

- pragnąłem butów do biegania w terenie, które nie będą żelazkami

 

W jakich warunkach biegałem w tych butach?

Początkowo zabierałem buty głównie na biegi w podwarszawskiej Falenicy. Pierwszy bieg (na dystansie 10 km) w Falenicy pokazał, że te buty są wymagającym partnerem… do dziś pamiętam sztywne łydki i skurcze, które mnie łapały w samochodzie w drodze powrotnej. Na początku nie było łatwo… dlatego starałem się adoptować poprzez 6-7 km treningi. Po 2-3 tygodniach biegania w tych butach sztywność łydek minęła :)  Moja rada: zanim zabierzesz Inov-8 mudclaw 265 na dłuższy bieg (np. półmaraton w terenie) pobiegaj w nich przez kilka tygodni na krótszym dystansie. Zerowy drop robi swoje – niestety to rozwiązanie nie dla każdego biegacza (po latach przyzwyczajenia do butów z dropem 8-12 mm część biegaczy może mieć problem z zerowym dropem).

Pierwszy raz poczułem moc Inov-8 mudclaw 265 na Wesoła Biegi Górskie. Świeży śnieg, gruba warstwa, stromy zbieg… a ja zbiegałem jakby to był asfalt. Tym butom nie straszny śnieg, nie straszny lód… czym trudniejsze warunki tym dla nich lepiej (a gorzej dla Twoich konkurentów na trasie).

Po miesiącu używania butów zabrałem je na Icebug Winter Trail - na dystansie półmaratonu górskiego sprawdziły się bardzo dobrze :) Zaryzykuję opinię, że w pewnym momencie, kiedy prawie skręciłem kostkę to uratował mnie zerowy drop. Gdybym miał buty z większym dropem to zamiast lekkiego bólu kostki mogłoby się skończyć na poważnym skręceniu.

20150425_170614

Po ponad 4 miesiącach zabrałem je na Maraton Górski w Szczawnicy. Jak buty sprawdziły się na tak długiej trasie? I tutaj nie napiszę Wam nic pewnego. Wszystko dlatego, że jak ostatni baran nie przygotowałem się odpowiednio do tego biegu: w tym sensie, że nie obciąłem dobrze paznokci przed biegiem – a wręcz na odwrót pobiegłem z bardzo długimi paznokciami jak ostatni kretyn. Skończyło się na krwiakach pod paznokciami… Z perspektywy czasu trudno ocenić czy to problem butów (niedopasowania rozmiaru – może noga mi za bardzo latała w nich na zbiegach?) a może kwestia tych paznokci? A może po prostu te buty lepiej się sprawdzają w zimę (kiedy noga mniej puchnie) a w momencie kiedy robi się powyżej 15 stopni już jest trochę gorzej? Nie chcę tutaj formułować kategorycznych ocen – mam zbyt małe doświadczenie z tymi butami (w sensie przebiegniętych km) żeby coś pewnego napisać. Ograniczone doświadczenie wynika z faktu, że są to buty, które warto zabrać tylko do lasu/na najtrudniejsze warunki – byle z dala od asfaltu.

Buty testowałem również w czasie górskich wędrówek – jako but do chodzenia po górach sprawdzał się bardzo dobrze (lekki, a jednocześnie z agresywnym bieżnikiem – który widać na zdjęciu poniżej).

inov8 mudclaw 265 bieżnik

 

Jak buty się „zużywały”?

Inov mudlcaw 265 efekt przed i po

Mimo, że moje mudclaw 265 nie mają jakiegoś strasznie dużego przebiegu to i tak wyglądają na dość mocno zniszczone. Ale to kwestia biegania w nich w największym możliwym błocie plus brak odpowiedniego czyszczenia i konserwacji po biegu. Krótko pisząc: to moja wina, że but wygląda tak jak wygląda (czarne zacieki i plamy widoczne na powyższym zdjęciu po prawej stronie).

 

Dla kogo but? Dla kogo nie?

But przeznaczony dla osób:

- które lubią mały drop i buty raczej minimalistyczne

- dla osób, które lubią trudne warunki (błoto, góry, lód) i w takich warunkach często biegają (asfalt, beton odpada… co najwyżej na 1-2 km dobiegnięcie do lasu)

- są skłonne zapłacić trochę więcej za but (w tym momencie kosztuje około 400 PLN)

- dla osób, które szukają lekkich butów do biegania w terenie

- startują w biegach górskich

 

Odradzam but osobom:

- które mają problemy z Achillesem czy łydkami i nie są przyzwyczajone do butów z małym dropem

- chcą buta uniwersalnego, w którym pobiegną i na asfalcie i w terenie (mudclaw 265 ma zbyt agresywny bieżnik, który nie sprawdza się na asfalcie)

 

Moje ogólne wrażenie…

… jest na maksa pozytywne. Inov-8 mudclaw 265 to jedne z moich ulubionych butów. Są wymagające… ale dużo dają od siebie. Nie jest to może łatwy związek (zwłaszcza na początku) ale warto się przemęczyć ;) Kolejne buty trailowe? Nie będę się długo zastanawiał: Inov-8 z jakimś małym dropem :) Dzięki agresywnemu bieżnikowi sprawdzają się w każdych warunkach (czuję się pewnie i bezpieczenie). Dzięki niskiej wadze (265 g przy rozmiarze 42 – deklaracja ze strony producenta) są mega dynamiczne.

 

Chcesz kupić?

Polecam sklep napieraj.pl w którym sam kupowałem te buty :)

 

Na koniec żeby była pełna jasność: większość butów, które opisuję na blogu, to buty które dostałem od producentów do testów. W przypadku było inaczej: Inov-8 mudclaw to buty, które kupiłem sam (w zwykłej cenie). Moja entuzjastyczna opinia na temat buta to jedynie efekt pozytywnych doświadczeń :)