Na dzień przed półmaratonem – ostatnie rady

Start już coraz bliżej. Nerwy coraz większe. Do startu zostało w tym momencie tylko 26 godzin. I co teraz?

Dzisiaj:

  • Wypocznijcie. Nie mówię, żeby w ogóle nie wychodzić z domu (wręcz przeciwnie – space na pewno się przyda), ale warto sobie odpuścić np. kilku godzinne zakupy w galerii handlowej.

 

  • Pijcie. Warto przez cały dzień ze sobą nosić butelkę wody (1,5 l) i nawodnić dobrze organizm. Ja w zeszłym roku dzień przed startem popijałem izotonik – jeśli korzystacie z izotoników na co dzień również możecie dziś wypić jedną butelkę (0,5 l) – w przeciwnym razie nie eksperymentujcie.

 

  • Przygotujcie sobie na jutro strój i cały sprzęt do zabrania. Obowiązkowo już dziś zaczepcie chip w sznurówki i przyczepcie na spokojnie numer startowy na koszulce. Sprawdźcie czy macie na jutro wszystkie czyste rzeczy (nie ma nic gorszego niż zorientować się rano, że brakuje skarpetek bo wszystkie są w praniu). Jeśli nie – jeszcze dziś można podskoczyć do jakiegoś sklepu biegowego po brakujący element. Strój to jedna kwestia – druga to dodatkowy sprzęt (w moim przypadku odbiornik GPS). Pamiętajcie naładować swoje telefony/Garminy/Timexy etc.

 

  • Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to odbierzcie pakiet startowy (w dniu startu nie ma możliwości odebrania pakietu startowego).

 

  • Zaplanujcie dojazd na zawody – ustalcie czy jedziecie samochodem czy komunikacją miejską. Jeśli samochodem to sprawdźcie wcześniej utrudnienia związane z półmaratonem. Jeśli komunikacją to sprawdźcie, o której macie autobus etc. Ustalenie kwestii dojazdu jest ważne w kontekście ustalenia godziny przybycia na jutrzejszy bieg.

 

  • Leżąc w łóżku wieczorem część z Was nie będzie mogła zasnąć. Nie denerwujcie się tym – o ile nie zarywaliście nocy w tym tygodniu to jedna kiepsko przespana noc nie powinna Wam specjalnie zaszkodzić.

A jutro:

  • Przybądźcie minimum godzinę wcześniej do miasteczka Półmaratonu Warszawskiego. Wszystko po to, żeby na spokojnie się rozgrzać. Żeby zdążyć znaleźć miejsce depozytu. Żeby zdążyć skorzystać z toalety (w zeszłym roku na 7. Półmaratonie Warszawskim były potworne kolejki do toalet). I żeby spokojnie zdążyć na start (uwaga: miasteczko półmaratonu jest kawałek drogi od miejsca startu – na mapie może się wydawać, że to tuż tuż, ale radzę Wam żebyście nie musieli się znaleźć w sytuacji kiedy do startu zostało 10 min a Wy zamiast we własnej strefie startowej jesteście jeszcze na błoniach Stadionu Narodowego w miasteczku półmaratonu).

 

  • Ustawcie się w swojej strefie startowej. Dla psychiki jest lepiej kiedy nawet ustawicie się bardziej z tyłu. Wyprzedzanie kolejnych biegaczy jest bardzo motywujące (w zeszłym roku zachowawczo się ustawiłem w strefie na 2:15, i na półmetku dostałem kopa energetycznego kiedy sobie uświadomiłem, że zacząłem wyprzedzać osoby które wystartowały parę minut wcześniej w strefie na 2:00) i dodaje nowej energii.

 

  • Po rozgrzaniu organizmu stojąc w strefie startowej pamiętajcie, żeby założyć na siebie dodatkową warstwę, która sprawi, że w przypadku opóźnionego startu nie przemarzniecie (ta dodatkowa warstwa to może być kurtka biegowa o ile możecie ją oddać Waszym kibicom, stara bluza którą możecie wyrzucić, worek na śmieci – taki o objętości 100 l, albo folia termiczna do nabycia w aptece). W zeszłym roku folia termiczna z apteki dosłownie uratowała mi życie – start był bardzo opóźniony, a zimny wiatr robił swoje.

 

  • Nie eksperymentujcie z batonami, żelami! Jeśli do tej pory nie korzystaliście z takich specyfików to nie próbujcie ich w dniu startu. Znam przypadki kiedy osoby z bardziej wrażliwym żołądkiem kończyły swój start w toalecie… Tego typu żele mogą pomóc – ale w ograniczonym zakresie. Lepiej w każdym razie nie ryzykować, jeśli do tej pory nie testowaliście na sobie takich suplementów.

 

  • Ubierzcie się w… No właśnie na różnych stronach, blogach możecie przeczytać rady jak należy się ubrać jutro. Ja szczerze pisząc nie mam odwagi, żeby komuś doradzać w kwestii stroju bo sam cały czas się zastanawiam co jutro założyć. Według aktualnej prognozy z ICM odczuwalna temperatura o godzinie 10:00 jutro to prawie minus 10 stopni! Do tego zachmurzone niebo. Jedno jest pewne: rękawiczki i czapka są niezbędne. Główna część ubioru zależy w dużej mierze od tego na jaki wynik biegniecie. Osoba, która spędzi na trasie 1:30 może się ubrać znacznie lżej niż osoba, która przybiegnie na metę po 2 godzinach i 15 minutach. Ta druga po pierwsze będzie wolniej biegła, po drugie później wystartuje, po trzecie więcej czasu spędzi na trasie, po czwarte istnieje większe prawdopodobieństwo, że przejdzie do marszu. Pamiętajcie o tym porównując swój strój startowy ze strojem innych osób.

Powodzenia, trzymam za Was wszystkich kciuki i do zobaczenia jutro na starcie :)